Na temat katolickiej Odnowy w Duchu Świętym można usłyszeć mnóstwo historii, zarówno prawdziwych, jak i tych iście niestworzonych. Każdy zapewne ma już swoją własną opinię opartą na zasłyszanych opowieściach, artykułach z przeróżnych blogów, na uczestnictwie w spotkaniach z modlitwą o uzdrowienie czy też w końcu na osobistej przynależności do takiej grupy. Trudno zatem o obiektywne spojrzenie na całą sprawę. Ten krótki wpis nie pretenduje do roli wyczerpującej analizy, ale pragnie uwypuklić kilka interesujących faktów i ciekawostek opartych na rzetelnych źródłach i uczestnictwie w spotkaniach tego typu formacji.

Odnowa w Duchu Świętym wywodzi się zasadniczo od różnych wyznań zielonoświątkowych. Te zaś są wyznaniami protestanckimi skoncentrowanymi na Słowie Bożym oraz, cokolwiek bardziej, na charyzmatach pochodzących od Ducha Świętego. Dopiero Kościół katolicki zmienił nazwę z Odnowy Charyzmatycznej (jest to termin wciąż dominujący w języku angielskim) na Odnowę w Duchu Świętym, aby przesunąć akcent z daru, na Tego, który ten dar ofiaruje. Angielskie określenie zielonoświątkowców Pentecostalists jest dużo jaśniejsze dla osób słabiej zaznajomionych z różnymi wyznaniami chrześcijańskimi – zawiera ono słowo Pentecost oznaczające zesłanie Ducha Świętego podczas Pięćdziesiątnicy.

Niektórzy historycy Kościoła zauważają pewną ironię w fakcie, że odnowa charyzmatyczna powstała na gruncie Kościołów protestanckich. W czasach Marcina Lutra pastorzy zazwyczaj starali się raczej „demitologizować” różne przypadki uzdrowień opisywane w Piśmie Świętym, uznając je za fantazję epoki. Oczywiście ostatnią rzeczą, która mogłaby im przyjść na myśl, była prośba o takie uzdrowienie. Z tego też powodu różni pastorzy nierzadko skrycie zazdrościli katolikom cudów za wstawiennictwem świętych oraz Matki Bożej i starali się takie relacje ośmieszać lub nie dopuszczać do ich upowszechniania w swoich wspólnotach. Musiało upłynąć wiele lat, by protestanci na nowo zechcieli odkryć coś, co ich ojcowie wcześniej odrzucili. Ponieważ protestancka wizja Kościoła różni się od katolickiej, nie ma w niej wiary w realne wstawiennictwo świętych i Maryi. Stąd cała prośba o uzdrowienie może być kierowana wyłącznie do Trójjedynego Boga.

Zielonoświątkowcy zwrócili szczególną uwagę na perykopę o zesłaniu Ducha Świętego umieszczoną w Dziejach Apostolskich przez św. Łukasza. Zstąpieniu Pocieszyciela towarzyszyły znaki ponadnaturalne, szczególnie tzw. modlitwa w językach, czyli glosolalia (!). Uczniowie Chrystusa zostali obdarzeni hartem ducha („mocą z wysoka”), by iść na cały świat i głosić Dobrą Nowinę. Zielonoświątkowcy zapragnęli przeżyć podobne doświadczenie i zaczęli modlić się o „wylanie Ducha Świętego”, takie samo, jakiego dostąpili apostołowie w wieczerniku. W następstwie obdarowania, mogli udać się w świat głosząc Ewangelię i uzdrawiając chorych w imię Chrystusa. Doświadczenie to zmieniło charakter części protestantyzmu, który zyskał nowego ducha i zapał do ewangelizacji. Jest to jednym z powodów, dlaczego dziś zielonoświątkowcy są jednym z najprężniej rozwijających się denominacji.

9598741703_2bf3cc608c_o.jpg

O ile wylanie Ducha Świętego zaczęło być swojego rodzaju „normą” dla zielonoświątkowców, w Kościele katolickim wciąż było ono czymś nieznanym. Stan ten raptownie zakończył się dokładnie 50 lat temu, w lutym 1967 r. Wtedy to dwójka wykładowców z Uniwersytetu Duquesne w Pitttsburghu, niezbyt zadowolona ze swojego dotychczasowego życia religijnego, po przeczytaniu książek pentekostalistów, zapragnęła przeżyć podobne doświadczenie. Owi profesorowie wraz z innymi osobami zorganizowali własne rekolekcje. Podczas ich trwania, w sobotni wieczór, wielu z obecnych doświadczyło Chrztu w Duchu Świętym. Tak zaczyna się właśnie historia Odnowy, która w niewiarygodnie szybkim tempie rozprzestrzeniła się na cały świat i do której swoją przynależność w samej Polsce deklaruje obecnie 40–60 tys. osób. Dziś Odnowa na świecie jest koordynowana przez ICCRS (Międzynarodowe Służby Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej), a papież wyznaczył biskupów oraz księży teologów nadzorujących wszystkie działania oraz kwestie natury doktrynalnej i teologicznej.

Oczywiście, jak to często bywa, historia Odnowy w Duchu Świętym nie jest pozbawiona problemów. Na wczesny etap jej rozwoju bardzo duży wpływ mieli zielonoświątkowcy i to oni dzielili się swoim doświadczeniem modlitwy charyzmatycznej. Spotkania miały charakter ekumeniczny, większą uwagę poświęcano nie dzielącym różnicom, ale jednoczącej wierze w moc Ducha Świętego. Niestety niektórzy pastorzy, zasłaniając się źle rozumianym ekumenizmem, starali się „nawrócić” katolików i czynili to dość skutecznie. Stąd właśnie tyle historii z lat 80. i 90. XX w. o odejściach całych wspólnot z Kościoła do różnych wyznań protestanckich lub tworzenia zupełnie nowych związków wyznaniowych czy – gorzej – sekt.

Odnowa w Duchu Świętym w ramach Kościoła katolickiego powinna pogłębiać wiarę i umiłowanie sakramentów, a nie od nich oddalać. Powinna też zawsze działać w łączności z biskupem danego miejsca i być mu bezwzględnie posłuszna. Grupy są zazwyczaj prowadzone przez świeckich liderów, ale powinny też posiadać swojego duszpasterza – księdza lub zakonnika, który będzie czuwał nad wszystkimi sprawami. Tak prowadzona grupa daje realną szansę jej członkom pogłębiania wiary w moc i działanie z mocą Ducha Świętego.

Osobiście sądzę, że spotkania Odnowy w Duchu Świętym są jednym z najpiękniejszych sposobów na poznawanie Boga. Wbrew pozorom, nie prowadzą one tylko do fiksacji na punkcie szumnych a spektakularnych cudów i charyzmatów, lecz pogłębiają zaufanie Magisterium Kościoła oraz dają siły na ten specyficzny czas, gdy Duch Święty zdaje się milczeć. Dla wielu ludzi spotkania wielbienia są zbyt energiczne i otwarte, nie sprzyjają kontemplacji. Niektórzy posuwają się tak daleko, by sądzić, że są to głośne modlitwy wymyślone na potrzeby dzisiejszej młodzieży. Nic bardziej mylnego! Radosne wielbienie bynajmniej nie wyklucza medytacji, ale ją raczej uzupełnia. Wielbienie całym sobą nie jest wcale łatwe, dlatego niektórzy wspomnianymi opiniami starają się ukryć swój lęk przed zbytnim otwarciem się na Boga, nad utratą pewnej kontroli. Pozostaje więc tylko zachęcić do uczestnictwa w takim spotkaniu lub do dokładniejszego zapoznania się z historią Odnowy. Jezus mówił, że po owocach poznamy, co jest od Ducha Świętego. Odnowa ożywiła i zapaliła wiarę już tysięcy ludzi na całym świecie, którzy zapragnęli jeszcze gorliwiej głosić Ewangelię i według niej żyć. Można więc założyć, że jest dziełem Ducha Świętego.

Źródła:
http://www.iccrs.org/en/
http://www.calledtocommunion.com/
http://www.odnowa.jezuici.pl/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s